- Dzięki.- powiedziała i zaraz odeszła od niego zmierzając w stronę kuchni. Miała nadzieje, że Jeremy zaraz pójdzie, ale myliła się. Momentalnie ruszył za nią. Zignorowała go. Otworzyła lodówkę, wyjęła z niej sok pomarańczowy i nalała do szklanki. Jeremy uważnie przyglądał się sytuacji. Katherine spoglądała na niego z nad wachlarza rzęs. Posłała mu uśmiech i odłożyła pusta już szklankę i powoli zabrała się za robienie kanapek.- Jesteś głodny?
- Chyba kpisz? Po co tu przyjechałaś?- oburzyła się, co prawda nie miała z nim wspaniałych kontaktów, ale nie myślała, że jest aż tak źle.
- Byłam po drodze, pomyślałam, że wpadnę. Coś nie tak?- zapytała, a Jeremy zabrał z lodówki karton soku i usiadł na blacie.
- Tak. Zawsze gdy się zjawiasz pojawiają się kłopoty. To dziwne, że pytam?- Katherine przełknęła pierwszego kęsa i spojrzała na niego zniesmaczona. Wiedziała co ma na myśli, jednak nie rozumiała jego złości. Byli rodzeństwem, co prawda nie idealnym, ale starała się utrzymywać z nim kontakt.
- Chcesz, żebym wyszła?- zapytała w końcu. Czego by nie powiedział i tak tam zostanie. Nie miała gdzie się podziać i wstyd się przyznać, bała się wyjść na zewnątrz. Niepokojące ruchy w krzakach trochę ją przeraziły. Tu była bezpieczna, taką ma nadzieje.
- Szczerze? Tak.- wybałuszyła oczy w zdziwieniu. Dokończyła tosta i wstała z krzesła. Dumnie uśmiechnęła się przechodząc obok niego.
- Oświecę cię, mam zamiar zostać tu kilka dni.- powiedziała lekko. Jeremy pokręcił przecząco głową. W jednej sekundzie znalazł się tuż przed nią i osinowym kołkiem w ręku. Katherine poczuła nagły paraliż, jednak starała się opanować i nie pokazywać strachu.
- Zostaniesz co najwyżej martwa.- odparł z uśmiechem i wbił drewniany kołek w jej żebra.
Dziewczyna z wrażenia rozchyliła usta. Powoli zaczęła łapać oddech jakby dopływ tlenu stawał się coraz mniejszy. Rozkojarzona patrzyła na niego. Mimowolnie do oczu napłynęły łzy. Mrugała powiekami by je odpędzić. Jeremy ani drgnął. Stał i patrzył. A po chwili ona leżała już na ziemi.
- Jak..?- wymamrotała. Nie było to nawet słowo. Niczym bełkot, szept ledwie słyszalne.- Obiecałeś, że nigdy tego nie zrobisz...- mówiła kiedy zdołała podnieść się do pozycji siedzącej. Nie wstała, nie miała siły. Klęczała na kolanach trzymając wystające drewno.- Jestem twoją siostrą, Jeremy nie możesz mnie zabić.- usiłowała opanować ton głosu, siebie. Jednak czuła jak w środku się rozpada. Kiedyś, kilka lat temu obiecała sobie, jemu, że nigdy go nie skrzywdzi. Nie zamierzała złamać obietnicy nawet gdy on był innego zdania.
- Nie zapominaj, że jestem łowcą. Opuść to miasto inaczej to zrobię.- powiedział przekonany. Katherine w tej samej chwili wyjęła kołek i szybkim ruchem wstała.
- Nie zrobisz tego.- odparła wściekła. To, że nie zamierzała go zranić nie oznaczało, że będzie miła. Była pomiędzy nimi ogromna różnica wieku jakieś 500 lat, dlatego uznała to za słuszny argument do kłótni. Nie pozwoli przecież by wskoczył jej na głowę. Odwróciła się i zaczęła zmierzać w stronę schodów. W jednej chwili następna strzała uderzyła w jej plecy, a potem kolejna. Z każdą dziewczyna coraz głośniej krzyczała.- Cholera przestań!- z ostatnią padła na ziemię robiąc ogromny huk.
- Owszem tak.- podszedł do niej i złapał za ręce. Wolno ciągnął ją w kierunku piwnicy. Katherine obijała się o schody i ścianę. Ledwie widziała pomieszczenie. W końcu dotarł na miejsce. Otworzył ogromne, betonowe drzwi i wrzucił ją do środka. W ostatniej chwili nafaszerował ją werbeną i wyszedł zatrzaskując pokój.
Szukaj na tym blogu
poniedziałek, 17 lutego 2014
sobota, 15 lutego 2014
Bohaterowie
Katherine Pierce/ Katerina Petrova-wampir/ 18 lat ( jako wampir 535lat, przyrodnia siostra Jeremiego, najlepsza przyjaciółka Victorii.*
Victoria Carson- czarownica/ 18 lat, najlepsza przyjaciółka Katherine
Rebecca Mikaelson- wampir, jedna z pierwszych/ 19 lat ( 1019 lat jako wampir) siostra Matta i Alexa.*
Jeremy Gilbert- łowca wampirów/ 17 lat, przyrodni brat Katherine.*
Matt Mikaelson- wampir, jeden z pierwszych/ 21 lat ( jako wampir ok. 1021 lat), brat Rebeccy i Alexa.*
Alex Mikaelson- wampir, jeden z pierwszych/ 20 lat ( jako wampir ok. 1020 lat), brat Rebeccy i Matta.*
____________________
* wszelkie podobieństwa do aktorów, seriali są przypadkowe.
Victoria Carson- czarownica/ 18 lat, najlepsza przyjaciółka Katherine
Rebecca Mikaelson- wampir, jedna z pierwszych/ 19 lat ( 1019 lat jako wampir) siostra Matta i Alexa.*
Jeremy Gilbert- łowca wampirów/ 17 lat, przyrodni brat Katherine.*
Matt Mikaelson- wampir, jeden z pierwszych/ 21 lat ( jako wampir ok. 1021 lat), brat Rebeccy i Alexa.*
Alex Mikaelson- wampir, jeden z pierwszych/ 20 lat ( jako wampir ok. 1020 lat), brat Rebeccy i Matta.*
____________________
* wszelkie podobieństwa do aktorów, seriali są przypadkowe.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





